Gości online:   3

       

 

                                    MIĘDZY GALERIĄ A ANTYKWARIATEM

 

UWAGI WSTĘPNE:
1) - Część pierwsza tego felietonu ma anonimowego autora a ja ją tylko lekko zmodyfikowałem i skróciłem.
2) - Część druga tego felietonu  jest mojego autorstwa i opiera się na długoletnich doświadczeniach.
3) - Obie części tego felietonu nie mają ze sobą żadnego związku. (Pozornie....)

A zatem zapraszam do lektury:

                                      
                                                                    Kot i waza

Część I - JAK ZAAPLIKOWAĆ KOTU TABLETKĘ? (rady dla Pana)


1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyszczka i    lekko naciśnij trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy mordkę, wpuść tabletkę, pozwól kotu ją przełknąć.

2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmemłaną juz tabletkę.

4. Wyjmij nowa tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając wierzgające tylne łapy. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

5. Wyciągnij tabletkę z akwarium, a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.

6. Przyduś kota do podłogi klinując go między kolanami. Nie zwracaj uwagi na warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez zwierzę. Niech żona przytrzyma głowę kota, jednocześnie wpychając mu drewnianą linijkę między zęby. Następnie wsuń tam tabletkę zmuszając go głaskaniem do przełknięcia.
7. Ściągnij kota z karnisza i rozpakuj nową tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy; możesz je posklejać później.
8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę między rozwarte zęby -  mocno wdmuchnij tabletkę do środka.

9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedną butelkę piwa, żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy ciepłej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj kolejną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i przy pomocy gumki recepturki strzel tabletką między rozwarte zęby.

11. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek kredensu.  Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec.  Podartą koszulę możesz juz wyrzucić.

12. Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągnęli tego pieprzonego kota z drzewa. Wyjmij kolejną tabletkę z opakowania.

13. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny (związując razem przednie i tylne łapy - tak, jak to widzialeś na filmach gangsterskich). Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła, popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Nawet nie powinieneś. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wódki wprost do gardła, żeby spłukać tabletkę.

14. Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zszyć ci ramię i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.

15. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają chomików.

                                                                                                  * * *  

 

Część II - JAK ZAAPLIKOWAĆ GOŚCIOM "OBIAD PROSZONY"? (rady dla Pani)

1) Jeśli jesteś właścicielką antykwariatu zaproś małżeństwo najlepszych klientów na - jak mawiali nasi dziadkowie - obiad proszony. Z całą pewnością nie odmówią przyjścia, a Twój mąż pokaże im swoje zbiory antyków - "niechcący" zapładniając przy okazji ich wyobraźnię, co do możliwości dalszych zakupów w Twoim (Waszym) antykwariacie.

2) Przygotuj przyjątko w ogrodzie, wśród zieleni i śpiewu ptaków. Wybierz najpiękniejszy obrus (najlepiej ten złoty), przygotuj masę serwetek papierowych (wierz mi - przydadzą się!!), zanieś do ogrodu zastawę  - nie, nie tego czarnego WEDGWOODA, to wprawdzie angielski wykwintny fajans, którego zapewne w całym Szczecinie nikt nigdy nie widział - ale przecież goście się na tym nie poznają, fajans jest teraz "démodé"  - zanieś koniecznie porcelanę ROSENTHALA, bo jej posiadanie obecnie  podnosi prestiż właściciela w oczach wielu osób.
3) Zadbaj koniecznie o to, by sygnatury pod KAŻDĄ sztuką porcelany były identyczne. Widziałaś przecież setki razy, że w antykwariacie większość klientów ogląda każdą sztukę porcelany "od spodu" (badając sygnatury z minami zdradzającymi znajomość tematu)  - więc zapewne i przy stole będą to robić. Jeśli jakieś sztuki serwisu będą miały inne sygnatury, lub - nie daj Boże - drobne przetarcia albo rysy - koniecznie połóż je przed sobą. W Twojej porcelanie pewnie nie będą grzebać... Zapisz sobie na serwetce ku pamięci: "Jeśli zaczną się chwalić, że kupili właśnie coś w fabrycznym sklepie Rosenthala w Szczecinie, trzeba rzucić od niechcenia uwagę, że Rosenthal jest już w rękach... Chińczyków, co jest prawdą niestety, i robi  zawsze piorunujące wrażenie".
4) Gdy goście przyjdą, oddaj ich pod opiekę męża i natychmiast nastaw zupę na poziom "9" elektrycznej kuchenki, żeby obiad podać możliwie szybko, no bo jak długo mąż może gości bawić sam? Wyciągnij z bufetu kieliszki BACCARAT i zanieś do ogrodu. Rozstaw je ładnie. Kupę, którą walnął na złoty obrus przelatujący gołąb, przykryj dwoma serwetkami (mówiłem, że się przydadzą!). Przynieś z salonu ciężki, czteroramienny kandelabr sygnowany FRAGET  i postaw na tych serwetkach. Umieść w profitkach świece, zapal je - będzie bardzo romantycznie...  Nie przejmuj się, że coś śmierdzi - zawsze możesz powiedzieć, że sąsiad gmerał w kompostowniku. Wróć do kuchni.

5) Jeśli w kuchni stwierdzisz, że to właśnie tam śmierdzi przypalająca się zupa - szybko wyłącz kuchenkę i wyciągnij z szafki wazę do zupy. No mówiłem przecież: szybko, bo zupa "strzela" z rozgrzanego garnka na ściany i podłogę!!! Co? Nie ma wazy? Ach tak, zapomniałaś - karmiłaś kota pigułką... No nic. Weź największy wazon jaki posiadasz (najlepiej ten ROYAL COPENHAGEN - one zawsze są pojemne), wypłucz i wypełnij zupą. Co znaczy: pękł na dwa kawałki?? Acha, zupa była jeszcze zbyt gorąca... No tak... Ale chyba wszystko się nie wylało, trochę zostało w garnku? Łap szybko 4 bulionówki (pamiętaj: ROSENTHALA!) i podmień je na stole w ogrodzie, zabierając niepotrzebne już talerze głębokie. Te dwie świeczki, które spadły z kandelabra na stół i wypaliły dziury w obrusie - wyrzuć za płot do sasiada. Dziury inteligentnie przykryj serwetkami (mówiłem, że się przydadzą!). 

6) Pędź do kuchni, resztę zupy wlej do mniejszego wazonu (ROYAL DUX) - będzie akurat na zapełnienie czterech bulionówek. Co znaczy - "nie będzie"?  Wygwizdałaś się na podłogę na tych resztkach zupy z pierwszego wazonu? No nic, nie będzie zupy... Zawołaj kota sąsiada, niech wyliże podłogę w kuchni.
7) Idź do ogrodu, możesz już iść wolno. Zbierz: 1) niepotrzebne bulionówki; 2) kieliszki potłuczone przez dwie ostatnie świeczki, które spadły ze świecznika 3) resztki złotego obrusa spalonego przez następne dwie (cholerne) świeczki. Wyrzuć wszystko za płot do sąsiada.

8) Wróć do kuchni i wypieprz niepotrzebnego kota. Czego on się plącze po nieswoim domu? Wolnym, statecznym  krokiem udaj się w stronę domowego barku urządzonego w witrynce BIEDERMEIER.

7) Zawołaj męża. Powiedz mu, żeby zamówił przez telefon 4 pizze "z dostawą do domu". Niech - jadąc - zahaczą o monopolowy i dokupią litr czystej, bo przed chwilą skończył się w domu cały alkohol...

                                                                     Jacek Bukowski                                                                                           

Drukuj | Powrót do listy


stat4u

Odwiedziny: 587

Copyright by SMARTNET